• Wpisów: 42
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis: 23 dni temu, 20:00
  • Licznik odwiedzin: 1 486 / 558 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
iisa
 
Pożyczyłam ciałko i jestem w siódmym niebie bo przez jakiś czas mam Yakumo w całości! W kwestii koloru raczej ciężko o dopasowanie, ale góra ubrań załatwia sprawę a ja przynajmniej wiem w jakim kierunku iść z szukaniem jego własnego cielska. Szkoda, że volksowe SD13 wpada w żółty odcień bo bym chętnie jedno przygarnęła, a tak muszę poszukać czegoś równie tłuściutkiego i kluskowatego i bardziej różowego ;)

Alvar_1.jpg

Alvar_3.JPG

Alvar_4.JPG

Alvar_5.JPG

Alvar_6.JPG
  • awatar Ayu&Ana: No to jeszcze raz powtórzymy: ślicznie mu w tej koszuli, taki rozmarzony panicz ^^
Pokaż wszystkie (1) ›
 

iisa
 
W minioną sobotę odbył się kolejny meet rocznicowy BJDream. To już moja druga impreza tego typu i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że było jeszcze wspanialej niż w zeszłym roku^^. Przyjechało liczne grono starych wyjadaczy chleba, ale i nowicjuszy było tez sporo. Mimo,że nie ze wszystkimi zdążyłam porozmawiać,czego bardzo żałuję bo przez własną głupotę spóźniłam sie prawie dwie godziny to i tak pozostały czas spędziłam rewelacyjnie. Lalek przybyła prawie setka i było co oglądać. Muszę przyznać, że w tym roku wszyscy sie postarali i każda żywica była wystrojona w każdym calu. Widać, jak bardzo w Polsce mamy dopracowane lalki. Bardzo mnie to cieszy bo nie ma nic gorszego niż lalka w sweterku ze skarpety...
Mój niedosyt meetowania wynagrodziło mi afterparty u Fraill. Bardzo Ci dziękuję za zaproszenie, było wspaniale. Dziękuję również Ayu i Anie, Malvie i Kociarze za wspólne pogaduchy po późna. Nastroiłyście mnie pozytywnie :d

Mając pozwolenie na wykorzystanie zdjęć wrzucam fotki moich pociech, które pojechały ze mną na spotkanie:

IMGP7702.JPG


mr17.jpg


IMG_3834.jpg


IMG_3826.jpg
  • awatar Malva: Zgadzam się, że w tym roku było fajniej niż w zeszłym, a to oznacza, że w przyszłym będzie jeszcze lepiej! ;D Dziękuję za wspólne afterparty, było mega pozytywnie :)
  • awatar Ayu&Ana: Było cudownie, dziękujemy za spotkanie!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

iisa
 
I z Virgila zrobiła się Virgilla ;)

Virgilla_2.JPG
  • awatar Nataliette: jaka ladna :) troche smutna:) pozdrawiam!
  • awatar frezje: Super:) Wolę Virgilię :)
  • awatar Iisa Rossa: @frezje: widzisz do czego doprowadziło uszycie spódniczki?! dziewczynką zostanie na dłużej, jakoś ta główka spodobała mi sie bardziej w tej wersji ^^
Pokaż wszystkie (7) ›
 

iisa
 
Nadrabiam jeszcze jedną zaległość...
Od kilku miesięcy bacznie obserwowałam prace nad tą główką. Totalnie zakochałam się w tych charakterystycznych usteczkach i chomiczych policzkach. Tylko czekałam aż będzie na sprzedaż. I oto jest-najsłodsza chłopięca twarzyczka z żywicy. Nawet volksowy Michele musi mu ustąpić.

pudełko w jakim go dostałam jest przeurocze ^^
alv_1.JPG

alv_2.JPG

alv_6.JPG

alv_3.JPG

alv_.JPG

alv_11.JPG

alv_10.JPG
  • awatar Ayu&Ana: Twój Yakumo jest absolutnie wspaniały, gratulacje!
Pokaż wszystkie (1) ›
 

iisa
 
Gdy zaczynałam poznawać świat bjd nałogowo przeglądałam różne dollfowe firmy. Grzebałam na Flickrze, grzebałam na DoA, grzebałam tam gdzie sie dało znaleźć zdjęcia tych lalek. Aż w końcu trafiłam na ten mold. Od tamtego momentu pragnełam wejść w jego posiadanie. Sprawy nie ułatwiał fakt, że była to limitka i dostępna wtedy tylko z drugiej ręki. I tak wiedziałam,że kiedyś będzie moja. Nastawiłam sie na długie zbieranie funduszy i czekanie na dobrą ofertę. W międzyczasie gromadka mi sie rozrastała, nabierałam wprawy w lalkowych sprawach a marzenie o tej lalce nadal pozostawało trudne w realizacji.

Na początku 2011 roku firma zaczęła cykl reedycji poszczególnych moldów. To była dla mnie wreszcie szansa na zdobycie upragnionej lalki. Kwestia tylko kiedy ponownie byłaby na sprzedaż. W czerwcu nadszedł ten moment. Biały kolor bardzo posłużył rzeźbie twarzy i ciału i podkreślił to co najlepsze. Bardzo mnie bolało,że wtedy nie mogłam sobie pozwolić na zakup. Jak na złość oferta wisiała przez tydzień (aż dziwne, reedycje dotąd rozchodziły się po kilku minutach) i tylko mnie wkurzała. Musiałam pogodzić się ze zmarnowaną kolejna szansą. Pocieszeniem było nabycie owej lalki przez moją znajomą. Cieszyłam się,że udało jej się zdobyć taki okaz do swojej kolekcji a jednocześnie zazdrościłam. Zazdrościłam, bo dalej musiałam zbierać fundusze i szukać okazji a z czasem coraz bardziej pragnęłam tego moldu w białym kolorze (co zadania nie ułatwiało).

Znajoma doskonale wiedziała jak bardzo pragnę tej lalki i gdy tylko powiedziała,że chce sprzedać swojego białego kruka nie mogłam pozwolić by kolejna szansa przeszła koło nosa. To już była by złośliwość losu! Na szczęście los był łaskawy i ostatniego dnia grudnia zostałam jego nową właścicielką. To był zdecydowanie jeden z przyjemniejszych sposobów na zakończenie roku. Nie ma nic przyjemniejszego niż zrealizowanie marzenia.

Teraz, po dwóch latach mam własnego Chroma i niesamowicie mnie to cieszy. Jeszcze długa droga przed nami nim osiągnie odpowiedni wizerunek, ale będzie to bardzo przyjemna droga.

b.jpg


Blaise.jpg
  • awatar Idemo: Super, że udało Ci sie wreszcie zdobyć własnego Chroma :)
Pokaż wszystkie (1) ›
 

iisa
 
Boryś już ponad miesiąc temu znalazł nowy dom. Został w Europie, za zachodnią granicą i mam nadzieję,że cieszy nową właścicielkę bardziej niż mnie. Przyznaję,że z pewną dozą smutku pakowałam go do pudełka i puszczałam w świat, w końcu był moją pierwszą lalką. Jednakże z perspektywy czasu wiem,że to była dobra decyzja. I przybliżyła mnie w dużej mierze do realizacji obranego celu, ale o tym następnym razem.
Nim Riskal opuścił mój dom zrobiłam mu kilka ostatnich zdjęć, tak na pamiątkę.

B.JPG

D.JPG

C.JPG

F.JPG

G.JPG

I.JPG
 

iisa
 
Minął rok od kiedy zamówiłam swoją pierwszą lalkę. To dużo czasu, wiele się zmieniło przez te dwanaście miesięcy. Zrozumiałam jak wiele frajdy sprawia mi projektowanie i szycie. Przy robieniu zdjęć wyrobiłam sobie nawyk dbania o najdrobniejsze szczegóły. Pokochałam lalki i znalazłam wreszcie pasję, która pochłonęła mnie w całości.
Dzięki uprzejmości Fraill wiem,że moja przygoda z MSD kończy się na tym co posiadam. No, chyba że Soom zrobi coś co mnie zachwyci w  tym rozmiarze ;)Miałam możliwość goszczenia u siebie kilka jej lalek formatu SD. Teraz wiem, ile radości sprawia taki klocek żywicy. Lubię moich chłopców,ale właśnie, to są chłopcy. Odpowiadają wiekowo 13-14 latkom. A SD ma rysy twarzy i ciało dorosłej osoby, bardziej mnie to przyciąga i fascynuje.
Dzięki Fraill mogłam również przez jakiś czas cieszyć się Chromem we własnym domu. Uwielbiam ten aspekt dollfowania, znamy się na tyle by zaufać sobie i "wypożyczyć" lalkę na kilka dni. Dzięki temu przed podjęciem decyzji o zakupie można dany model przetestować w domowym zaciszu. Ta opcja znacznie mi pomogła i teraz wiem, że własny Chromacz to lalkowy wydatek nr jeden na najbliższe kilka miesięcy.
A na koniec najważniejsze. Przez ten miniony rok od kiedy zamówiłam Borysia moja gromadka rozrosła się do sztuk trzech. Nie wiem kiedy to się stało, nie wiem jak. Wiosną spontanicznie zakupiłam soomowego kociaka, miesiąc temu dotarło ciałko dla Virgila (też kupione pod wpływem impulsu, ale zdobycie soomowego ciałka na rynku wtórnym graniczy z cudem, to fakt ten mnie rozgrzesza...).
Niestety, długo moją gromadką się nie nacieszyłam. Bory już od czerwca mnie powoli zaczynał irytować. W firmowym makijażu jest nijaki, jest poprawny, ale mdły. Na braci od początku miałam pomysł, są w 100% wymyśleni przeze mnie.  Riskal nawet do końca nie otrzymał zaplanowanej stylizacji... Jego ciałko przy kociakach jest kanciaste i przytłaczające, bracia przy nim to wiotcy, smukli chłopcy, Boryś taki nie jest. Długo się wahałam przed podjęciem tej decyzji. Na zmianę chciałam go sprzedać by po chwili spojrzeć na tą smutną minkę i stwierdzić,że to nie czas. Dopiero goszczenie Chroma ułatwiło mi podjęcie decyzji. Nadal lubię mojego lutsowego chłopca, ale nie jest to już takie lubienie jak na początku. Trzymanie go z sentymentu też mija się z celem- po co ma się kurzyć skoro przestał wychodzić mi dobrze na zdjęciach.
Trochę mi smutno, ale kiedyś musiał nastąpić moment sprzedaży pierwszej lalki i chyba każdy w tym hobby przeżywa coś podobnego w takiej sytuacji. Może ktoś inny go pokocha a mnie przybliży to do zrealizowania największego lalkowego marzenia...
  • awatar Hmmm^^: Masz bardzo ciekawe hobby :)
  • awatar Annettet: Ja myślę,ze większość kolekcjonerów miewa takie rozterki. A twoi chłopcy są po prostu piękni.:)
  • awatar Idemo: Tak czasem bywa, że lalka, która zachwycała na samym początku, z czaem przestaje już nas tak cieszyć i nadchodzi moment pożegnania... Ja akurat z moją pierwszą lalką trafiłam w 10 i od sześciu lat niezmiennie mnie zachwyca i za nic bym jej nie sprzedała. Natomiast z kolejnymi lalkami w mojej kolekcji to już różnie bywało... ^^;
Pokaż wszystkie (3) ›
 

iisa
 
Przypadkiem weszłam w posiadanie moherowego wiga. Kolor nijak ma się do mojego planu, w związku z tym będę próbować zmienić go na jakiś ciemny. Jak sie nie uda to trudno... ;)
Póki nie poeksperymentowałam, to peruka wylądowała na głowach chłopców w niezmienionej formie. Efekt mnie zaskoczył. W marchewkowym wigu Virgil wygląda bardzo ciekawie, zaś Amonowi ten kolor kompletnie nie pasuje-po przerobieniu zdjęć na czarno białe okazuje się,że forma peruki jest idealna a kolor musi być czarny by było ok. No i mam zagwozdkę-czy farbować i nie mieć pewności co do efektu czy jednak zostawić i przyzwyczaić się do Virgila w moherze...
1.jpg

2.jpg

3.JPG

5.jpg

6.JPG

4.JPG
  • awatar mała:**: cudo<3 wbij :*
  • awatar chiriann: Obaj chłopcy prezentują się ślicznie, ale nie wiem, czy po zafarbowaniu moher nie będzie, hm, oddawał farby główce lalki. A Virgilowi z tym kolorku faktycznie bardzo do twarzy...
  • awatar ~eloe~: ja bym zostawiła tego moderka Virgilowi ; ) łądnie mu w rudym ^^
Pokaż wszystkie (5) ›
 

iisa
 
Korzystając z faktu,że kilka dni temu dotarły do mnie buciki dla Amona a Fraill pożyczyła chromowych oczu naszła mnie wena do popełnienia kilku zdjęć. Młody ciągle sprawia mi problem ze swoim wyglądem-nie jest to jego docelowy wizerunek, ale metodą prób i błędów powoli zmierzam ku zamierzonemu efektowi. Póki co, Amon prezentuje się tak:
10.jpg

3.jpg

4.jpg

5.jpg

6.jpg

7.jpg

8.jpg

Przy okazji zgrywania zdjęć usłyszałam od koleżanki,że moich chłopców stylizuję na...dziewczynki! Doprawdy, nie wiem gdzie ona widzi ten pierwiastek żeński w mojej gromadce.
  • awatar mysecretnook: ja cie pitole jak zywa ;p
  • awatar fraill: Amon jest idealnym, pięknym chłopcem. Doprawdy nie wiem, gdzie ten pierwiastek dziewczęcy miałby się u niego znajdować. A lalkowe "chłopięctwo" rządzi się prawami swojej własnej estetyki, tak to już jest. No bo, doprawdy, w co należałoby ubierać lalkowych chłopców, gdyby tak nie było? Koszulki z Bakuganami i dżinsy? A gdzie cała zabawa. No w każdym razie Amon jest idealny w tej bieli. No i z oczami od wujaszka Chromaszka:-)
  • awatar ~eloe~: śliczniutkie butki^^ (szkoda że nie pokazałaś ich więcej : )) a ten żeński wygląd hmm.. może to ta delikatna bluzeczka, podkolanóweczki.. you know : P ja tam juz przyzwyczaiłam się do tego że faceci niekoniecznie musza byc w koszuli męskiej i jeansach/spodniach, no ale komus kto wychował się tylko na kultowym Kenie to faktycznie taka stylizacja jest ewidentnie kobieca ; )
Pokaż wszystkie (9) ›
 

iisa
 

PICT3011_k.jpg


PICT3013_k.jpg
Pokaż wszystkie (2) ›